Aktualności

Pierwsze ustalenia prokuratorów dotyczące wypadku pod Grenoble

ulast, PAP      02.08.2007 r.

  Polscy śledczy badający okoliczności wypadku autokaru pod Grenoble potwierdzili, że kierowca przed wjazdem na górską drogę zignorował 14 znaków zakazu wjazdu - dowiedziało się RMF FM.

  - Procedura otrzymania zezwolenia na przejazd Drogą Napoleona jest bardzo długa i nie było możliwości, by kierowca prowadzący wtedy polski autobus mógł je dostać - powiedziała RMF FM Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

  Tymczasem Zachodniopomorski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego Włodzimierz Paliga poinformował, że autokar, który rozbił się pod Grenoble miał ponad 15 tys. nierozliczonych km. Paliga powiedział. że podczas kontroli m.in nie znaleziono dokumentów potwierdzających czas pracy kierowców. Z tego względu firma, do której należał autokar, będzie musiała zapłacić karę 30 tys. zł.

  Kontrolerzy nie wykluczają, że dokumentacja mogła zostać zniszczona, bo mniejsza kara jest za jej brak niż za udokumentowane nieprawidłowości - dodał Główny Inspektor Transportu Drogowego Paweł Usidus.

  Inspekcja Transportu Drogowego skontrolowała także organizatora wycieczki firmę "Ornaldo Travel". Wynika z niej, że nie było nieprawidłowości przy organizacji przejazdu, ale firma nie posiada już od ponad roku własnych autobusów - więc powinna zwrócić licencję transportową. - Inspekcja wystąpi o jej zwrot - zapowiedział Usidus.

  Jak dodał, prawdopodobnie doszło też do złożenia fałszywych zeznań przez właściciela tej firmy, w związku z tym małopolski inspektor transportu drogowego skieruje wniosek do prokuratury w tej sprawie.

  W firmie właściciela autokaru skontrolowano 6 kierowców i siedem pojazdów, w okresie od lutego do lipca 2007 . Główne nieprawidłowości to przekroczenia czasu pracy kierowców i brak dokumentów dotyczących tej kwestii.

Żródło: http://www.rzeczpospolita.pl