Ciekawe artyku³y

Teoria chaosu, czyli lek na korki

Magdalena Salik   Dziennik   20.10.2007 r.

   Kiedy zagêszcza siê korek przed zwê¿eniem drogi, coraz mniej samochodów znajduj±cych siê z przodu zatoru opuszcza zakorkowane miejsce - pisze DZIENNIK. To samo dziwaczne zjawisko mo¿emy czasem zaobserwowaæ, stoj±c w kolejce po popcorn. W miarê jak kolejka staje siê d³u¿sza, sprzedaj±cy podaje torebeczki z popcornem coraz wolniej tylko dlatego, ¿e coraz wiêcej ludzi czeka - dodaje gazeta.

  Poniedzia³ek - korek. Wtorek - korek. ¦roda, czwartek, pi±tek to samo. Sobota - je¶li mieszkasz w Warszawie - korek. Problemy z dojazdem do pracy to zmora naszych czasów. Stoj±c w korkach, stresujemy siê, wdychamy szkodliwe spaliny, a tym samym nara¿amy na k³opoty z sercem i kr±¿eniem. Korki to równie¿ zwiêkszona emisja CO2 (samochód zu¿ywa najwiêcej paliwa podczas ruszania z miejsca), a zatem - zatruwanie ¶rodowiska.

  Ale to nie koniec k³opotów. Oblicza siê, ¿e zatory komunikacyjne na terenie Unii Europejskiej przynosz± rocznie 50 mld euro strat, co stanowi 0,5 proc. PKB Wspólnoty, a do roku 2010 odsetek ten mo¿e wzrosn±æ nawet do 1 proc. Sk±d siê bior± te koszty? Stoj±c w korkach, tracimy czas, który mogliby¶my wykorzystaæ na pracê. Mówi±c krótko: korki s± równie dokuczliwe jak najgorsze choroby. I dlatego od dawna interesuj± naukowców. Uczeni badaj±c ruch drogowy, staraj± siê wyja¶niæ, dlaczego i gdzie powstaj±. Na szczê¶cie dla nas wszystkich, z powodzeniem.

  Typy korków

  Nauka o korkach, chocia¿ sama nie doczeka³a siê jeszcze oddzielnej nazwy, zdo³a³a sklasyfikowaæ ró¿ne jego typy. Wed³ug najbardziej popularnej teorii wyró¿nia siê: korek klasyczny, który sk³ada siê z poruszaj±cej siê i zatrzymuj±cej fali, ruch swobodny i tzw. ruch synchronizowany (odkryty niedawno przez Huberta Rehborna i Borisa Kernera z DaimlerChrystler Research Centre). Ten ostatni pojawia siê, gdy na dwóch lub wiêcej pasach fale samochodów poruszaj± siê z podobn±, niewielk± prêdko¶ci±, chocia¿ poszczególne auta mog± w ramach tego ruchu przyspieszaæ lub zwalniaæ.

  Ta klasyfikacja jest oczywi¶cie skrajnie uproszczona. W¶ród badaczy ruchu drogowego istnieje bowiem daleko posuniêta specjalizacja. I tak na przyk³ad Dirk Helbing i Martin Treiber z Technische Universitat Dresden zajêli siê analizowaniem ró¿nych stadiów ruchu w okolicach wjazdów na autostrady. W zale¿no¶ci od natê¿enia ruchu uczeni ci wyró¿nili: fale typu "stoisz - jedziesz", ruch synchronizowany wahad³owy czy formê jednorodn± ruchu wahad³owego, która powstaje, gdy z drogi podrzêdnej do¶æ szybko daje siê wjechaæ na autostradê.

  "Wydaje siê, ¿e nowy model opisuj±cy ruch na drogach powstaje na ¶wiecie co dwie sekundy" - ironizuje Michael Schreckenberg z University of Duisburg w Niemczech. "W¶ród modeli jest tyle rozmaito¶ci, ile mo¿na spotkaæ w zoo. Przeciêtnemu kierowcy ¿arty te mog± wydawaæ siê mocno nie na miejscu. Jednak nies³usznie, poniewa¿ uczeni analizuj±cy ruch drogowy nie poprzestali na dowcipach".

  Dyscypliny oko³okorkowe

  Na Zachodzie naukowcy zainteresowali siê korkami ju¿ czterdzie¶ci lat temu. W badaniu ruchu drogowego poci±ga³a ich mnogo¶æ dyscyplin, jakie trzeba wprz±c do opisu ruchu samochodów na prostej drodze. Wykorzystywano do tego m.in. dynamikê nieliniow±, mechanikê p³ynów, statystykê czy wreszcie teoriê chaosu. Szczególnie ta ostatnia by³a przydatna, bo pomog³a odpowiedzieæ na najbardziej fundamentalne pytanie: czy powstanie korka da siê przewidzieæ?

  Niestety odpowied¼ brzmi - nie, a przynajmniej - nie zawsze. Zgodnie z teori± chaosu bowiem ruch drogowy jest typowym uk³adem chaotycznym. Podstawow± jego cech± jest ogromna czu³o¶æ na choæby niewielkie zmiany warunków pocz±tkowych. Dzia³a tu tzw. efekt motyla, wed³ug którego motyl, machn±wszy skrzyde³kami w Krakowie, mo¿e wywo³aæ huragan na Florydzie. Na drodze za¶ wygl±da to tak, ¿e jeden nieszczê¶liwy manewr kierowcy, na przyk³ad na trasie toruñskiej w pó³nocnej Warszawie, mo¿e spowodowaæ za jaki¶ czas korki na Pradze. Uczonym uda³o siê nawet wyja¶niæ, dlaczego tak siê dzieje.

  Otó¿ ruch drogowy mo¿e przypominaæ - co zasugerowa³ Joseph Treiter z Ohio State University - znan± chemikom fazê przej¶cia. Jest to stan, w którym np. woda zamienia siê w parê lub odwrotnie. Gdy para wodna jest bliska temperatury skraplania, wystarczy pojedyncza moleku³a, by wywo³aæ reakcjê ³añcuchow± i by miliardy moleku³ zmieni³y siê w wodê.

  Z kolei Rehborm i Kerner zauwa¿yli, ¿e ró¿nym stanom skupienia wody odpowiadaj± ró¿ne typy ruchu drogowego - korki, ruch synchronizowany i swobodny. Badacze obserwuj±cy ruch na autostradzie niedaleko Frankfurtu spostrzegli, ¿e wystarczy jedno ostre hamowanie, by ruch zamieni³ siê z wolnego w synchronizowany. A kiedy ustali siê ruch synchronizowany, liczba samochodów musi spa¶æ o po³owê, by znów przywrócono ruch swobodny - co jest analogiczne do obiegu woda - para. Jak widaæ, teoria chaosu daje eleganckie wyt³umaczenie problemu korków - skoro mo¿e je wywo³aæ wszystko i wszêdzie, nic dziwnego, ¿e nie da siê przewidzieæ momentu ich pojawienia siê.

  Proste jak korek

  Dotyczy to jednak wy³±cznie przypadków ekstremalnych. Najczê¶ciej bowiem sytuacja jest bole¶nie prosta - korek powstaje, bo liczba samochodów, które w danym czasie chc± przejechaæ jak±¶ drog±, jest wiêksza od przepustowo¶ci tego odcinka. Craig Davis, badacz ruchu drogowego z Ford Motor Co., policzy³, ¿e kiedy liczba samochodów przekracza magiczn± granicê dwóch tysiêcy, przepustowo¶æ drogi spada przynajmniej o 10 proc. Spadek przepustowo¶ci mo¿e te¿ nast±piæ na skutek zamkniêcia czê¶ci jezdni czy rozkraczonej zepsutej ciê¿arówki. Korki mog± wywo³aæ te¿ ¼le ustawione ¶wiat³a lub brak ich synchronizacji albo zbyt du¿a liczba samochodów wje¿d¿aj±cych z drogi podrzêdnej na g³ówn±.

  Jak w takich sytuacjach tworz± siê korki, pokazuj± ¶wietne symulacje stworzone Martina Treibera z Technische Universitat Dresden, które mo¿na obejrze pod adresem www.traffic-simulation.de.

  To nie koniec. Uczeni zajmuj±cy siê ruchem drogowym zauwa¿yli dwa zaskakuj±ce zjawiska. Pierwsze, polegaj±ce na tym, ¿e kiedy w miarê zagêszczania siê korka przed zwê¿eniem drogi, coraz mniej samochodów znajduj±cych siê z przodu zatoru opuszcza zakorkowane miejsce, bada³ Carlos Daganzo z University of California, Berkeley. - To samo dziwaczne zjawisko mo¿emy czasem zaobserwowaæ, stoj±c w kolejce po popcorn - opowiada Daganzo. - W miarê jak kolejka staje siê d³u¿sza, sprzedaj±cy podaje torebeczki z popcornem coraz wolniej, tylko dlatego, ¿e coraz wiêcej ludzi czeka.

  Ten zaprzeczaj±cy zdrowemu rozs±dkowi efekt uda³o siê jednak wyja¶niæ. Otó¿ uczeni spostrzegli, ¿e stanie w korku powoduje, ¿e kierowcy coraz chêtniej zmieniaj± pas, po którym jad±. W rezultacie luki miêdzy samochodami zwiêkszaj± siê (gdy kto¶ wpycha siê przed nas, najczê¶ciej musimy gwa³townie zahamowaæ, a obok powstaje dziura). A wiêksze przerwy oznaczaj±, ¿e w danym czasie mniej samochodów opuszcza zakorkowan± czê¶æ drogi.

  Z pasa na pas

  Problem zmiany pasów doczeka³ siê oddzielnych badañ. Dowodz± one, ¿e zmiana pasa wynikaj±ca z przekonania, ¿e s±siedzi obok jad± szybciej, zazwyczaj jest iluzj±. Zjawisko to analizowa³ dr Don Redelmeier z University of Toronto. Redelmeier pokazywa³ swoim studentom nagrania z ulic Toronto, przy czym uczestnicy badañ widzieli na ekranie to samo, co kierowca stoj±cy w korku - drogê przed sob± i dwa pasy obok. Ku zdumieniu uczonego okaza³o siê, ¿e nawet gdy samochody na pasie obok jecha³y wolniej, ochotnikom wydawa³o siê, ¿e zmieniaj±c pas, szybciej dojad± do celu.

  Dlaczego tak siê dzieje? "Samochody, gdy jad± szybko, znajduj± siê w wiêkszej przestrzeni i mijaj± siê rzadko. Natomiast gdy nie mog± rozwin±æ wielkiej prêdko¶ci, pozostaj± blisko siebie, w efekcie w krótkim czasie mo¿e je min±æ wiêcej samochodów i powstaje wra¿enie, ¿e jad± one szybciej. Do tego dochodz± czynniki psychologiczne. W trakcie prowadzenia auta koncentrujemy siê na tym, co przed nami, a samochody wyprzedzone staj± siê dla nas niewidzialne. Nie zwracamy uwagi na auta, które s± za nami, natomiast boli nas widok wozów, które nas mijaj±. Co gorsza, iluzja, ¿e pas obok jedzie szybciej, pog³êbia siê wraz z gêsto¶ci± korka" - wyja¶nia Redelmeier.

  Fantomy atakuj±

  Drug± tajemnic± zwi±zan± z ruchem drogowym s± tzw. korki fantomowe. W ten sposób okre¶la siê zatory powstaj±ce na prostych drogach bez ¿adnej przyczyny. Wed³ug niektórych obliczeñ stanowi± one a¿ trzy czwarte wszystkich korków. Korki fantomowe zna chyba ka¿dy kierowca. Nie ma zwê¿enia jezdni, ¿aden wariat drogowy nie spowodowa³ wypadku, a mimo to nie jedziemy. Dlaczego?

  Pierwsza tego przyczyna jest prozaiczna. Zatory tego rodzaju pojawiaj± siê w okolicach miejsc, gdzie godzinê, dwie lub nawet kilka temu istnia³ jak najbardziej zwyczajny, spowodowany np. wypadkiem zator. Jak wyja¶nia prof. Treiber, przy du¿ym ruchu nawet gdy przyczyna korka zniknie, zagêszczenie pozostaje, i to nieraz daleko od miejsca, gdzie powsta³.

  Druga powód te¿ jest prosty. Otó¿ za czê¶æ korków fantomowych odpowiedzialni s± sami kierowcy. I ci, którzy czêsto zmieniaj± pasy - o czym by³o wy¿ej - i ci, którzy np. czêsto hamuj±. A to b³±d. Wed³ug Ivarsa Petersona, matematyka i redaktora Science Online, wystarczy jeden samochód jad±cy niezmiennie jednym pasem i czêsto zmieniaj±cy prêdko¶æ, by powsta³ za nim klasyczny fantomowy korek. Wtóruje mu prof. Treiber. Gdy jad±c autem, zmuszeni jeste¶my zahamowaæ (bo np. zbli¿amy siê do wjazdu z drogi podrzêdnej i jad±cy przed nami te¿ hamuj±), przestrzeñ miêdzy nami a samochodem z przodu maleje. A wtedy odruchowo hamujemy jeszcze bardziej, by luka by³a sama jak poprzednio. Efekt: jedziemy wolniej i to samo dzieje siê z samochodami za nami. W koñcu gdzie¶ w tyle mo¿e powstaæ korek.

  Inny przypadek opisuje Craid Davis. Gdy zbli¿amy siê do miejsca wjazdu z drogi podrzêdnej na nasz± szosê i widzimy samochód, który chce wjechaæ przed nas, naciskamy na hamulec. On czêsto robi to samo. Rada uczonych jest taka: starajmy siê w takiej sytuacji hamowaæ najmniej jak to mo¿liwe i to zarówno wtedy, gdy jedziemy po drodze nadrzêdnej, jak i gdy chcemy w³±czyæ siê do ruchu z podrzêdnej. - Je¶li za bardzo nie zwolnimy, pozwoli to pojazdowi z boku wjechaæ na drogê z wiêksz± prêdko¶ci± - t³umaczy Davis - i zapobiegamy powstaniu korka zarówno na drodze podrzêdnej, jak i g³ównej.

  Je¼d¼my wiêc p³ynnie, nie hamujmy za czêsto i zbyt gwa³townie, nie zmieniajmy pasów - jak widaæ uczeni dostarczyli nam sporo rad, które mog± wyeliminowaæ przynajmniej czê¶æ z nêkaj±cych nas korków. Niestety wszystkie te rady maj± wspóln± wadê: nie uwzglêdniaj± naturalnej potrzeby kierowcy dojechania jak najszybciej na miejsce, choæby "po trupach".

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

  Polskie korkowiska

  W ka¿dym mie¶cie s± takie ulice i mosty, które wydaj± siê staæ niezale¿nie od pory dnia, tygodnia czy roku. By stworzyæ ranking najbardziej zakorkowanych i nieprzejezdnych dróg, najlepiej siêgn±æ po dane dotycz±ce ¶redniego dobowego natê¿enia ruchu (zakorkowania jako takiego siê nie bada).

  Do najbardziej obci±¿onych tras w Polsce nale¿± drogi wylotowe z Warszawy oraz przelotowe przez nasz± stolicê. W 2005 r. ¶rednie natê¿enie ruchu na wylotach wynosi³o 33,5 tys. pojazdów na dobê i by³o a¿ 3,6 razy wy¿sze ni¿ ¶rednia dla sieci dróg krajowych (ok. 9,5 tys. pojazdów). Najbardziej obci±¿ona jest Trasa Toruñska po prawobrze¿nej stronie Warszawy - w ci±gu doby przetacza siê przez ni± 55 tys. pojazdów.

  Prócz tras wylotowych z Warszawy trasy, na których w ci±gu doby pojawia siê wiêcej ni¿ 50 tys. samochodów, to odcinek drogi Sosnowiec - Katowice na S67 oraz wyjazd przez Katowice na drogê A4.

  Niewiele w tyle zostaje odcinek drogi ¦roda Wielkopolska - Poznañ z wynikiem ok. 29 tys. samochodów na dobê oraz trasa miêdzy Jaworzyn± a Krakowem - ok 25. tys. Natomiast na trasie Tczew - Gdañsk pojawia siê ¶rednio 19 tys. pojazdów.

  Imponuj±ce (a mo¿e raczej przera¿aj±ce) s± tak¿e dane dotycz±ce natê¿enia ruchu w godzinach porannego szczytu. Je¶li chodzi o Warszawê (i jak siê wydaje - ca³± Polskê) na czele plasuje siê most Grota-Roweckiego. Pomiary wykonane w 2006 r. wykaza³y, ¿e rankiem w kierunku centrum przeje¿d¿a nim niemal 8 tys. samochodów na godzinê. W tym samym czasie Tras± Toruñsk± przeje¿d¿a ponad 5 tysiêcy, a Tras± Gdañsk± (odcinek w obrêbie miasta) - ok. 4,5 tys. samochodów na godzinê. Z kierunku Piaseczna nadje¿d¿a wtedy w kierunku Warszawy ok. 4,7 tys. samochodów na godzinê.

¯ród³o: www.dziennik.pl